Gdzie głównie powstają stacje ładowania samochodów elektrycznych?

Pojazdy z napędem elektrycznym na polskich drogach już niedługo mogą stać się faktem. Wszystko za sprawą masowego rozwoju infrastruktury, której celem jest uzupełnianie poziomu baterii samochodowych. Stacje ładowania samochodów elektrycznych powstają coraz szybciej, a proces ten ma się tylko zintensyfikować. Eksperci przewidują, że zapewnienie możliwości swobodnego ładowania baterii samochodowych przyczyni się do zwiększenia ilości pojazdów elektrycznych na polskich drogach. Tendencja zwyżkowa w zakupach takich aut była widoczna już w pierwszym półroczu 2017.

Infrastruktura w Polsce

Przedsiębiorstwa energetyczne zaczęły dostrzegać problem braku ładowarek do samochodów elektrycznych w kraju. Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych podaje, że obecnie znajduje się ich zaledwie ok. stu pięćdziesięciu. To wciąż bardzo słaby wynik, który nie zaspokaja potrzeb na swobodną jazdę samochodem elektrycznym. Rząd rozpoczął program rozwoju infrastruktury, którego celem jest uruchomienie sześciu tysięcy punktów ładowania do roku 2020. Szybkie stacje ładowania samochodów elektrycznych powstają głównie przy udziale firm prywatnych. Jedna z nich do listopada uruchomiła szesnaście takich stacji, do końca roku zamierza uruchomić kilkadziesiąt, a do roku 2020 dwieście.

Gdzie powstają stacje?

Stacje, które otwierane są obecnie, powstają w miastach, w których prognozuje się największe zainteresowanie pojazdami elektrycznymi. Szybkie punkty, które zostały ostatnio otwarte ulokowane są w Bielsku-Białej, Rzeszowie i Poznaniu. Najbliższe plany, które związane są z początkiem nowego roku, przewidują budowę stacji szybkiego ładowania na najważniejszych trasach w Polsce. Mają one bowiem powstać na drogach prowadzących do takich lokacji jak Warszawa, Gdańsk, Gdynia, Sopot, Wrocław, Poznań. Duża inwestycja ma objąć Łódź, w której powstanie kilka punktów ładowania samochodów elektrycznych. Obecnie, stacje ładowania samochodów elektrycznych powstają głównie w pobliżu galerii handlowych, stacji benzynowych i myjni samochodowych.

Fotowoltaika może być bardzo opłacalna

Fotowoltaika coraz bardziej zadomawia się także w Polsce. Przybywa bowiem entuzjastów zielonej energii i powstaje coraz więcej instalacji fotowoltaicznych. Z pewnością duże znaczenie ma wrodzona ustawa, która pozwala na zamontowanie takiej instalacji bez konieczności uzyskiwania jakiejkolwiek zgody i możliwość odsprzedania nadmiaru energii elektrycznej zakładowi energetycznemu. Oczywiście możliwość otrzymania niemałego dofinansowania na stworzenie przydomowej mini elektrowni słonecznej również w dużym stopniu przyczyniła się do rozkwitu fotowoltaiki w Polsce. Dlaczego warto zdecydować się na odnawialne źródła energii?

Energia ze słońca może być bardzo opłacalna

Obecnie fotowoltaika jest opłacalna nawet bez otrzymania dotacji, a ponadto większego problemu nie stanowią zimowe warunki atmosferyczne. Wszystko to dzięki postępowi technologicznemu. Żywotność paneli słonecznych wynosi dwadzieścia pięć lat, a już po około siedmiu latach można liczyć na zwrot kosztów instalacji. Technologie fotowoltaiczne rozwijają się w dynamicznym tempie, a ceny kosztów instalacji idą w dół. Dzięki temu nie tylko rośnie efektywność, ale i rentowność tego typu inwestycji. Przykładowo panele starszej generacji wraz z dotacją zwracały się po kilkunastu latach, a obecnie nawet po pięciu czy maksymalnie siedmiu i to bez żadnego wsparcia finansowego. Montaż instalacji fotowoltaicznej to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy. 12-15 tys. złotych. W celu uzyskania jak najlepszych wyników, korzystniej jest dopłacić i kupić lepszej jakości panele fotowoltaiczne, które będą o kilkadziesiąt procent wydajniejsze. Dobrym wyborem są panele wielodiodowe i monokrystaliczne. Dlaczego? Otóż w ich przypadku dochodzi do załączania inwertera przez 365 dni w roku, a moc ulega stratom na minimalnym poziomie – 0,5%.

Przyłączenie do sieci

Obecnie nie ma problemów z przyłączeniem mikroinstalacji fotowoltaicznej do sieci przez zakłady energetyczne. Zmagazynowane latem nadwyżki energii elektrycznej można oddać do sieci, a następnie zbilansować to w okresie zimowym. Co więcej, nie potrzeba przy tym żadnych akumulatorów. Dobrą wiadomością jest również to, że nadal możliwe jest wymienienie na koszt energetyki liczników na modele dwukierunkowe.